Co nowego?
Ładowanie...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nasze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nasze. Pokaż wszystkie posty
Sporty takie jak piłka nożna, koszykówka, siatkówka znają wszyscy. Ale poza nimi są też takie, które nie są powszechnie znane, a transmisji z rozgrywek nie znajdziemy w żadnej telewizji. Z pewnością nie każdy słyszał o bike polo, ultimate frisbee, korfball'u czy czukbolu. Każdą z tych dyscyplin można znaleźć w naszym kraju, i z pewnością dają one dużo satysfakcji graczom.

Czuk co?

Właśnie czukbolowi chciałbym poświęcić ten artykuł. Nazwa angielska - tchoukball - pochodzi od charakterystycznego dźwięku piłki odbijającej się od siatki - "czuk". A zaczęło się tak: szwajcarski doktor biologii Herman Brandt zajmował się badaniem aktywności fizycznej. Wyniki jego prac wyraźnie stwierdzały, że gry zespołowe bardzo często prowadzą do urazów, a nawet kalectwa. Pisał o tym w swojej książce i artykule "Naukowa krytyka gier zespołowych". Wymyślił więc sport, w którym możliwości kontuzji i urazów zostały ograniczone do minimum, między innymi przez zasady, które uwalniają zawodników od niezdrowej rywalizacji i agresji, kierując energię na skuteczność gry.

O co chodzi?

Gra odbywa się na boisku zbliżonym rozmiarami do boiska koszykówki. Na środki linii końcowych boiska stoją bramki. Tu nowość, bo piłka nie wpada do bramki, jak w innych sportach, a jedynie odbija się od niej. Bramkę stanowi rama pochylona pod kątem 55 stopni z naciągniętą siatką działającą jak trampolina. Tuż przed bramką znajduje się pole zabronione (półkole o promieniu 3 metrów).


Jak się w to gra?

Punkty zdobywamy rzucając do bramki tak, by piłka odbiła się o nią i trafiła w boisko (poza polem zabronionym). Na piłkę czyha jednak zawodnik drużyny przeciwnej, który piłkę próbuje "odłapać". Złapanie piłki odbitej od bramki jest jedynym sposobem przejęcia piłki w grze. Podawanej między zawodnikami nie można odebrać - nie ma takiej możliwości także, gdy jest trzymana przez zawodnika. Czy oznacza to jednak nudną grę? Zdecydowanie nie. Wynika to przede wszystkim z możliwości atakowania obu bramek (nie są przypisane do drużyn)

Boh Trojcu lubit

Ponadto gra jest dość ograniczana przez „zasadę trójek”. Jeden zawodnik może być w posiadaniu piłki przez trzy sekundy. W tym czasie może mieć najwyżej trzy kontakty z podłożem. Przed atakiem mogą nastąpić co najwyżej trzy podania, a każda bramka może być atakowana maksymalnie 3 razy (potem konieczny jest atak na drugą). Tak więc punkty zdobywa się dość szybko i tak samo szybko pot pojawia się na czołach zawodników.

Zasady
Zasady gry spisane są w oficjalnym zestawie, natomiast misja sportu zawiera się w "Karcie Czukbolu". Już pierwsze przeczytanie dokumentu wskazuje, że idea gry zakłada promowanie pozytywnych postaw: postawy gracza wynika szacunek dla wszystkich innych zawodników, z własnej i przeciwnej drużyny, silniejszych oraz słabszych, rycerskości: zwycięstwo może dostarczać przyjemności czy radości, lecz nie powinno być powodem do pychy. W Karcie czytamy ponadto: Taka postawa stanowi zasadę społecznego oddziaływania tchoukballu: pozwala na dążenie do doskonałości przy jednoczesnym unikaniu agresywnych zachowań w stosunku do przeciwnika.


Czukbol w Polsce

Choć początki czukbolu to rok 1970, to w Polsce pojawił się dopiero kilka lat temu. Obecnie w Polsce działa kilka zespołów. Najwięcej grających osób jest w Warszawie oraz w Rybniku.

Zagraj w Czukbol!

Do gry potrzebne są:
- boisko,
- bramki,
- piłka do czukbola lub piłki ręcznej,
- ochraniacze na kolana.

Stowarzyszenie Czukbol.pl zapewnia pomoc związaną z przeszkoleniem zawodników i prowadzących treningi. Jeżeli chcecie ruszyć z treningami - wystarczy znaleźć salę (najlepiej w szkole, przy której działacie). Bramki do gry, choć wiążą się z wydatkiem kilkuset złotych, można początkowo wypożyczyć. Spróbujcie, a sami przekonacie się, jak dobra zabawa was czeka. Zobaczcie zresztą sami:





Bardzo fajna inicjatywa, ale niestety nie mam czasu; Nie dam rady tego zrobić, mam tyle na głowie; Jestem zawalony robotą - to słowa, które często słyszę od przyjaciół i znajomych. Pierwsza myśl, jaka pojawia się w mojej głowie, to coś w rodzaju:  jak to nie masz czasu? Każdy ma go tyle samo!